Kliknij tutaj --> 🐚 połączenia lotnicze z ukrainą

Ukraina całkowicie wstrzymuje połączenia lotnicze z Rosją. Decyzja ta zacznie obowiązywać 25 października i będzie dotyczyć wszystkich rosyjskich przewoźników lotniczych – oświadczyło dzisiaj ministerstwo infrastruktury w Kijowie. Najtańsze linie lotnicze. LOT. Lufthansa. Najtańsze loty. Chopina (Okęcie) - Balice. Loty bezpośrednie. Loty bezpośrednie trwają ok. 0 h 55 min. Bezpośrednie loty odbywają się 7 dni w tygodniu. Loty bezpośrednie liniami: LOT (LO). Najtańsze połączenia lotnicze z Polski są obecnie do Londynu, Bristolu i East Midlands. Ceny tanich lotów z Polski do Wielkiej Brytanii w listopadzie zaczynają się od 305 PLN za połączenie tam i z powrotem. Jest to oczywiście najniższa możliwa cena, dostępna tylko w wybranych datach. Na wybranej trasie Polska Wielka Brytania, tanie Najtańsze połączenia lotnicze z Wielkiej Brytanii są obecnie do Poznania, Krakowa i Warszawy. Ceny tanich lotów z Wielkiej Brytanii do Polski w październiku zaczynają się od 156 PLN za połączenie tam i z powrotem. Jest to oczywiście najniższa możliwa cena, dostępna tylko w wybranych datach. Ukraina całkowicie wstrzymuje połączenia lotnicze z Rosją. Decyzja ta zacznie obowiązywać 25 października i będzie dotyczyć wszystkich rosyjskich przewoźników lotniczych - oświadczyło Site De Rencontre Femme Cherche Homme Riche. Samorząd Województwa, Port Lotniczy w Goleniowie i firma TTS czynią starania o uruchomienie połączenia lotniczego z Goleniowa na Ukrainę. Ich zdaniem takie udogodnienie pozwoliłoby zatrzymać dużą część pracowników ze wschodu zatrudnionych w firmach z naszego regionu, którzy już za kilka miesięcy będą mieli szansę na wyższe zarobki w Niemczech. Ostatnie dane ZUS wskazują, że w Szczecinie pracuje 19 tys. obywateli Ukrainy. Pracodawcy z naszego regionu obawiają się, że spora ich część będzie chciała skorzystać z otwarcia niemieckiego rynku pracy. Jednym z czynników, który mógłby zachęcić pracowników ze wschodu do pozostania na Pomorzu Zachodnim jest uruchomienie połączenia lotniczego z Ukrainą. Rozmowy z różnymi liniami zostały już podjęte. Prowadzi je Zarząd Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów w porozumieniu z Urzędem Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego i firmą Technologie Tworzyw Sztucznych Sp. z – Włączyliśmy się w lobbing na rzecz uruchomienia takiego połączenia. Mamy świadomość, że dla przewoźnika taka decyzja jest sporym wyzwaniem i musi być podparta wnikliwymi analizami. Sondowaliśmy już zainteresowanie wśród naszych firm i ich pracowników z Ukrainy. Uruchomione niedawno przez SAS połączenie Szczecin – Kopenhaga, to był taki „długi marsz”. Na pewno pomogły w tym przedstawione przez nas analizy i wsparcie lokalnego duńskiego biznesu, ale na końcu i tak decyzję podejmuje przewoźnik w oparciu o rachunek ekonomiczny – mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz. Z ankiety przeprowadzonej wśród obywateli Ukrainy zatrudnionych w firmach naszego regionu wynika, że lotami na Ukrainę jest zainteresowanych ponad tysiąc osób. Warto zaznaczyć, że faktyczna liczba jest z pewnością dużo wyższa, bo na apel Centrum Inicjatyw Gospodarczych Województwa Zachodniopomorskiego o wypełnienie specjalnych ankiet odpowiedziało tylko 30 z ponad 200 przedsiębiorców. Uruchomienie nowego połączenia na Ukrainę było też tematem dyskusji podczas sesji Sejmiku Województwa z udziałem przedsiębiorców i Zarządu Portu Lotniczego Szczecin–Goleniów. – Rozmowy trwają, w najbliższym tygodniu spotykamy się z kolejnym przewoźnikiem. Słyszymy o ograniczeniach związanych z dostępnością samolotów. Ogranicza nas również nasza infrastruktura, system świateł czy przepustowość terminala. Możemy przekonać przewoźnika do połączenia, ale jeśli ono się nie utrzyma, to stracimy na reputacji. Potrzebujemy od przedsiębiorców twardych dowodów na możliwy sukces – wyjaśnia Maciej Dziadosz, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów. Inną zachętą, na którą wskazywał Prezes Lotniska w Goleniowie, mogłyby być dopłaty pracodawców do biletów lotniczych dla pracowników. Takie rozwiązanie od lat stosują norweskie firmy zatrudniające polskich stoczniowców. – Rozumiem przedsiębiorców i ich obawy związane z otwarciem niemieckiego rynku pracy. Prosimy Północną Izbę Gospodarczą o szczegółowe analizy. Ubolewam, że połączenie dla nas życiodajne – Warszawa – Goleniów, które obsługiwał Ryanair zostało zatracone z uwagi na wysokie opłaty lotniskowe wprowadzone przez Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” – mówi członek Zarządu Województwa Stanisław Wziątek. Połączenie z Warszawą umożliwiało dotarcie do Kijowa w niecałe 4 godziny, więc było najtańszą i najlepszą opcją podróżowania z naszego regionu na Ukrainę. Przypomnijmy, że w grudniu 2018 roku Samorząd Województwa zwrócił się do Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” z prośbą o ograniczenie podwyżek dla przewoźnika i „uwzględnienie znaczącej potrzeby mieszkańców Pomorza Zachodniego w zakresie utrzymania przedmiotowego połączenia”. Apel nie przyniósł jednak skutku. Autor: szczecin@ Jak poinformował PAP rzecznik LOT Krzysztof Moczulski, wszystkie rejsy PPL LOT z Polski na Ukrainę zostały odwołane. Tym samym nie ma możliwości dolecenia cywilnym samolotem do Kijowa, Lwowa i Odessy, jak również do stolicy Mołdawii. Dodatkowo w związku z zamknięciem ukraińskiej przestrzeni powietrznej dla lotów cywilnych, rejsy tranzytowe wykonywane przez PLL LOT będą się odbywać alternatywnymi trasami. W czwartek [ Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) wydała komunikat, aby unikać lotów na Ukrainą i zachowywać ostrożność w przestrzeni powietrznej w okolicy granicy z Ukrainą. Wojna na Ukrainie. LOT odwołuje rejsy na Ukrainę i Mołdawię LOT wydał NOTAM, czyli informację operacyjną do wszystkich użytkowników statków powietrznych związanych z lotnictwem. Wszystkie loty na ukraińskie lotniska zostały odwołane. "Został wydany NOTAM dotyczący zamknięcia ukraińskiej przestrzenie powietrznej dla lotów cywilnych. W związku z tym, PLL LOT odwołuje wszystkie swoje rejsy z Polski na Ukrainę. Chodzi o loty do Kijowa, Lwowa i Odessy" - powiedział Moczulski. - Z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Mołdawią, rejsy do Kiszyniowa (stolicy Mołdawii - red.) zostały odwołane. Ponadto rejsy tranzytowe polecą alternatywnymi trasami - napisał w czwartek na Twitterze rzecznik narodowego przewoźnika. Zalecenia dotyczące lotów nad Ukrainą Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) wydała komunikat, aby aby unikać lotów nad Ukrainą. Pilotom zalecono zachowanie "szczególnej ostrożności" w przestrzeni powietrznej w promieniu 100 mil morskich (185 km) od granicy Białorusi z Ukrainą i Rosji z Ukrainą. Również sama Ukraina zamknęła przestrzeń powietrzną dla lotów cywilnych. Decyzję wytłumaczono "wysokim ryzykiem" dla bezpieczeństwa. Trwa agresja Rosji na Ukrainę - Zawieszono świadczenie usług ruchu lotniczego cywilnym użytkownikom przestrzeni powietrznej Ukrainy - poinformowało Ukraeroruch, ukraińskie przedsiębiorstwo kontrolujące ruch lotniczy. Zamknięto lotniska w miastach takich, jak Charków, Dnipro i Zaporoże. Jak podaje Reuters, informację o zawieszeniu lotów wydano o godzinie 3:56 czasu lokalnego (2:56 czasu Polskiego). Ograniczenie wygasa o 2:59 w nocy z czwartku na piątek, o ile nie zostanie przedłużone. Biorąc jednak pod uwagę rosyjskie ataki, najprawdopodobniej zamknięcie przestrzeni powietrznej potrwa znacznie dłużej. Sonda Boisz się wojny w Ukrainie? Czy uważa pan, że jest to dobry czas na inwestowanie w branży lotniczej, która w tej chwili przechodzi turbulencje i tak naprawdę nie wiadomo, co ją czeka w przyszłości? Zdecydowanie tak. Jeśli spojrzymy na to, ile zamieszania wprowadził Covid-19 w transporcie lotniczym, musimy mieć świadomość, że ten wirus wcale nie odszedł, trzeba będzie z nim żyć także w przyszłości. I że jeszcze nieraz może dobrze namieszać. Natomiast to, czego już w tej chwili jesteśmy świadkami, to budzące podziw odbicie w lotniczym biznesie. W Ameryce Północnej sytuacja już wróciła do tej sprzed pandemii. Lotniska znów są zatłoczone, w samolotach nie ma wolnych miejsc. Siatka połączeń krajowych jest już taka jak w 2019 roku. W Europie też mamy podobną sytuację, a są tacy przewoźnicy, jak węgierski Wizz Air, który tego lata oferuje aż 135 proc. podaży z 2019 roku, który przecież był najlepszy w historii branży lotniczej. Jeśli spojrzymy na podróże nad Atlantykiem, czyli tam, gdzie linie lotnicze zarabiają najwięcej, to może i rejsów jest mniej, ale wszystkie samoloty są zapełnione do ostatniego miejsca. Ceny biletów ostro poszły w górę, także z powodu wyższych kosztów operowania, w tym drożejącego paliwa. Mimo to marża zysku linii lotniczych jest naprawdę zadowalająca i linie nie mają na co narzekać. Widać wyraźnie, że przewoźnicy finansowo odrabiają to, co stracili z powodu covidu. Nadal jednak trudna sytuacja jest w Chinach, gdzie z powodu polityki „zero tolerancji” wobec zachorowań na Covid-19, wielkie miasta, takie jak chociażby Szanghaj, pozostają poza zasięgiem. Nie zmienia to jednak faktu, że Chińczycy zamawiają po kilkaset samolotów. To oznacza, że linie lotnicze z tego kraju są przekonane, że biznes będzie się im rozwijał i trzeba będzie naprawdę wielu samolotów. Czyli mimo że są takie miejsca na ziemi, gdzie covid nadal jest odczuwalny, także panuje optymizm. To bardzo budująca prognoza. Ale z punktu widzenia pasażerów mało dzisiaj mamy powodów do tego optymizmu. Chcemy latać, a lotniska nie dają sobie rady z powrotem popytu, przewoźnicy masowo odwołują rejsy i koczowanie na lotniskach nawet po kilka dni stało się nową normalnością. Czy widzi pan jakieś wyjście z tej sytuacji? Te kłopoty wynikają przede wszystkim z braku personelu, na niebie nie mamy jeszcze tłoku. Jeśli przypomnimy sobie sytuację z roku 2019 czy 2018, to przecież każdego lata niebo nad Europą Północną było zatłoczone. Efektem tego były opóźnienia i odwołania lotów. W 2019 roku każdy lot nad Europą był opóźniony o 20 minut. Rok wcześniej – o 15 minut. To też była ta „nowa normalność” i dlatego Eurocontrol co roku powtarzała, że ruch samolotów nad Europą był coraz bardziej gęsty i konieczne są duże zmiany. I tym właśnie pomogą firmy takie jak Navblue? Wyjaśnijmy sobie jedno: żadna linia lotnicza nie może planować siatki tak, aby wykorzystać wszystkie swoje moce przewozowe. Załóżmy na przykład, że LOT chciałby wykonywać połączenia na kilka dużych lotnisk w Europie. Tyle że żadna linia nie jest na niebie sama i LOT na tych samych trasach ma jeszcze konkurencję: Air France, KLM, Lufthansa czy British Airways. Czyli jeśli jakiś przewoźnik chciałby wykonywać konkretne połączenia, nie może zapominać, że przecież są jeszcze inni. Jeśli te połączenia nakładają się na siebie, powstają „korki” na niebie. Czyli to, co jest dobre dla jakiejś linii, wcale nie musi być optymalne dla innych. Czasami więc lepiej być realistą i planować to, co będziemy w stanie wykonać. Może to nie jest najkorzystniejsze, ale za to odpowiedzialne. W ten sposób linia radzi sobie z tłokiem i optymalizuje lotniczy ekosystem. Wtedy to właśnie firmy takie jak Navblue zaczynają działać, bo projektujemy siatkę, która będzie optymalna dla konkretnego przewoźnika. Czyli teoretycznie ma być tak, że samolot wystartuje o czasie, pokona dystans bez opóźnień i punktualnie wyląduje. W tej sytuacji nowoczesne samoloty, takie jak na przykład Airbus A320neo, oszczędzą przynajmniej 15 procent paliwa niż podczas statystycznego lotu. Niestety, na niebie żadna linia nie jest sama. Więc chociażby rejs z Singapuru do Londynu może przebiegać perfekcyjnie na całej trasie, tymczasem nad Heathrow maszyna musi krążyć pół godziny. Czyli całe paliwo, jakie oszczędziła przez drogę, spala bezsensownie, krążąc nad lotniskiem docelowym, emitując dwutlenek węgla i produkując spóźnienie i zagęszczając przestrzeń. To dlatego po każdym locie prowadzona jest jego analiza, załoga sprawdza, co poszło nie tak i można poprawić planowanie na przyszłość. Kim są klienci Navblue? Linie lotnicze i agencje kontroli ruchu lotniczego. Agencje zwracają się do nas o pomoc, kiedy zaczynają mieć kłopoty z naprowadzaniem samolotów i mają tłok w powietrzu. Dobrym przykładem będzie tutaj lotnisko w stolicy Kolumbii, Bogocie. Jest ono położone między górami, permanentnie zatłoczone i nie można tam na przykład wybudować kolejnego pasa startowego, bo nie ma na to miejsca. Trzeba więc tam było całkowicie przeorganizować przestrzeń powietrzną, inaczej wyznaczyć drogę podejścia do lądowania i startów. Dzięki temu byliśmy w stanie zwiększyć przepustowość lotniska o 35 procent bez jakiejkolwiek ingerencji w infrastrukturę. Nic nie zmieniliśmy w samym lotnisku, po prostu „przepracowaliśmy” przestrzeń powietrzną. Podobne rozwiązania wprowadziliśmy w przypadku kilkunastu lotnisk w Chinach i w przestrzeni powietrznej Wietnamu. Wszędzie tam albo panował tłok, albo warunki geograficzne utrudniały operacje. Agencje kontroli ruchu powietrznego, to 15–20 proc. naszych klientów. Reszta to linie lotnicze, dla których opracowujemy procedury. Jakie argumenty przemówiły za podjęciem decyzji o otwarciu biura Navblue w Polsce? Mamy biura w kilku miejscach na świecie. W Kanadzie, pod Toronto, w Londynie, Tuluzie, Szwecji, Bangkoku, Stanach Zjednoczonych i Singapurze. A otwarcie biura w Polsce to kolejny krok w naszej ekspansji. Lotnictwo to biznes globalny. Mamy także dostawców usług, na przykład w Indiach. Ale nie chcemy już bardziej korzystać z zewnętrznych dostawców usług, wolimy mieć własne firmy. Polskę, a w szczególności Gdańsk, wybraliśmy z kilku powodów. Jeśli spojrzymy na listę krajów, gdzie są dzisiaj najlepsi informatycy i najwyższa jakość świadczonych usług oraz szanse rozwoju w przyszłości, to właśnie są to Chiny, Rosja oraz Polska. Więc z oczywistych powodów wybraliśmy Polskę, gdzie kształcenie informatyków jest na niesłychanie wysokim poziomie. Nie mówiąc o tym, że wasz kraj jest w Europie i w strefie Schengen. A nie chodziło o to, że praca w Polsce jest tańsza niż np. w Niemczech czy w Szwecji? Polska od dawna nie jest już krajem o niskich kosztach siły roboczej. Natomiast liczy się jakość pracy i dobra znajomość języka angielskiego, w którym porozumiewa się nasza branża. Za wyborem Gdańska przeważyło to, że rokrocznie z uczelni w Trójmieście wychodzą doskonale wykształceni specjaliści, inżynierowie. A takich właśnie potrzebujemy. Poza tym to Gdańsk właśnie stał się zagłębiem w świadczeniu usług dla lotnictwa. Czy Navblue już ma polski zespół? Kilka dni temu zaangażowaliśmy osobę, która zajmuje się rekrutacją naszych polskich pracowników. I mamy nadzieję, że w ciągu kilku tygodni uda nam się skompletować zespół, a szukamy w tej chwili przynajmniej 80 informatyków i programistów, którzy dołączą do 700 kolegów zatrudnionych przez Airbusa w Polsce. Nie ukrywam, że mamy ambicję stania się ulubionym pracodawcą w regionie. Jest także już wybrana osoba, która będzie prowadziła nasze polskie operacje. Nasze biuro ruszy jeszcze w tym kwartale. Rozumiem, że nie możemy tutaj mówić o konkretnej kwocie inwestycji, jaką Navblue zadeklaruje w Polsce, bo są to usługi, a nie produkcja? Chodzi o usługi informatyczne i tworzenie programów dla lotnictwa. Czyli pisanie programów i opracowywanie danych dla nawigacji. To praca, która zawsze będzie potrzebna. Co miesiąc każdy kraj na świecie wysyła dokumenty elektroniczne, w których opisuje przestrzeń powietrzną w swojej przestrzeni powietrznej i infrastrukturze lotniczej. Czyli na przykład podaje informację, że Lotnisko Chopina w Warszawie wydłużyło pas startowy o 100 metrów albo że w tym porcie powstał nowy budynek bądź też została zmieniona droga podchodzenia do lądowania. Przepisy światowego lotnictwa wymagają, by każdy kraj przygotował takie dane i wysyłał je co 28 dni. Te dane są potem wprowadzane do nawigacyjnej bazy danych, która z kolei służy do uaktualnienia informacji, jakie otrzymują kapitanowie samolotów. W Gdańsku więc będziemy korzystać z wiedzy, a nie z maszyn. Chodzi o know-how i wykorzystanie zaawansowanej wiedzy. Nie kupujemy budynków, tylko wiedzę. A nasze wydatki to płace i sprzęt informatyczny. CV Fabrice Hamel Fabrice Hamel ma ponad 30-letnie doświadczenie w branży lotniczej. Zaczynał jako inżynier systemów awioniki, projektował pionierskie kabiny pilota w samolotach Airbus wykorzystujących technologię fly-by-wire. Później przez 15 lat był odpowiedzialny za obsługę i wsparcie klientów Airbusa w Azji, następnie został szefem usług szkoleniowych Airbusa. Prezesem Navblue jest od 2018 roku. W związku z atakiem Rosji na Ukrainę linie lotnicze do odwołania nie będą latały z Polski na Ukrainę w tym z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Na terenie Ukrainy wprowadzono stan wojenny i zamknięto przestrzeń powietrzną dla lotnictwa cywilnego. Nad Mołdawią również zamknięto przestrzeń powietrzną. Natomiast brytyjskie linie lotnicze mają zakaz lądowania na rosyjskich lotniskach. 25 lutego 2022 r. premier Morawiecki polecił przygotowanie uchwały Rady Ministrów, która ma doprowadzić do zamknięcia przestrzeni powietrznej dla rosyjskich linii - rok, godz. 15:40W piątek (25 lutego br.) o godz. 15:33 rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT, Krzysztof Moczulski poinformował, że PLL LOT zawiesił połączenia do Moskwy oraz St. Petersburga. Aktualizacja - rok, godz. 15:0025 lutego br. premier Mateusz Morawiecki poinformował, że Polska zamknie przestrzeń powietrzną dla rosyjskich linii czwartek, r. odwołany został lot z Gdańska do Lwowa i z powrotem. Miał tam polecieć Wizz Air. W piątek, r. zawieszono także 4 loty na Ukrainę - do Kijowa (Wizz Air, Ryanair), Charkowa (Wizz Air) oraz Odessy (Ryanair).Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy otrzymał specjalne oświadczenie od linii lotniczej Wizz Air:„Z uwagi na bieżące wydarzenia na Ukrainie i zamknięcie przestrzeni powietrznej, Wizz Air z przykrością informuje naszych klientów, że linia lotnicza musi tymczasowo zawiesić wszystkie operacje lotnicze w kraju. Pasażerowie z rezerwacją lotów przylatujących lub odlatujących z Ukrainy mogą znaleźć więcej informacji na lub za pośrednictwem infolinii: 00380 893 202 532. Bezpieczeństwo naszych pasażerów i załogi pozostaje naszym priorytetem i mamy nadzieję, że sytuacja na Ukrainie wkrótce się poprawi”.Ostrzał Ukrainy. Rosyjskie rakiety i bomby spadają na cele niedaleko granicy PolskiEksplozje w Kijowie, Charkowie i Odessie. Putin: Jesteśmy gotowi na wszystkoRosja kontra Ukraina. Porównanie sił [LICZBY]Specjalne oświadczenia wydały również inne linie lotnicze. Krzysztof Moczulski, Rzecznik prasowy PLL LOT poinformował, że wszystkie rejsy PLL LOT na Ukrainę zostały skasowane do przestrzeni powietrznej na wschód od granicy Ukrainy zamknęła Rosja. Zamknięto również przestrzeń powietrzną nad Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego również informowała, żeby unikać korzystania z przestrzeni lotniczej nad Ukrainą, a w przypadku lotów w okolicy granicy białorusko-ukraińskiej i rosyjsko-ukraińskiej zachować wyjątkową lutego 2022 roku Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosaviatsia) poinformowała o zakazie lądowania na rosyjskich lotniskach i przekraczaniu jej przestrzeni powietrznej przez brytyjskie linie stronie Federalnej Agencji Transportu Lotniczego można przeczytać:"25 lutego 2022 roku wprowadzono ograniczenie w korzystaniu z przestrzeni powietrznej Federacji Rosyjskiej w odniesieniu do lotów będących własnością, dzierżawionych lub obsługiwanych przez osobę powiązaną, lub zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii do punktów na terytorium Federacji Rosyjskiej, w tym lotów tranzytowych przez przestrzeń powietrzną Federacji Rosyjskiej".Decyzja Rosji jest związana z brytyjskimi sankcjami wobec Moskwy. Premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson ogłosił zakaz wlotów do Wielkiej Brytanii Rosyjskiej Linii Lotniczej - Aerofłot (lata na 146 lotniskach w 52 krajach).Rosaviatsia poinformowała 24 lutego 2022 roku, że ze względu na sytuację wokół Ukrainy loty są ograniczone do 11 lotnisk w Federacji Rosyjskiej. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Linie lotnicze z Ukrainy są zainteresowane zbazowaniem samolotów na łódzkim lotnisku. Odbyły się już rozmowy między władzami naszego portu lotniczego a przedstawicielami przewoźników, którzy mogliby latać z Łodzi. W stolicy naszego regionu jest miejsce dla ok. 10 ukraińskich samolotów, w zależności od ich wielkości. Nie wiadomo, kiedy mogłoby dojść do przeniesienia ukraińskich samolotów do Łodzi, na razie przestrzeń powietrza nad Ukrainą została zamknięta dla lotów cywilnych. Rozmowy na ten temat toczyły się jednak od pewnego czasu, a przewoźnicy z Ukrainy wyrazili zainteresowanie taką ofertą. Nie chodzi tylko o linię, która od pewnego czasu wykonywała loty z Łodzi do dalej Lotnisko w ŁodziLinie lotnicze z Ukrainy są zainteresowane z bazowaniem samolotów na łódzkim lotnisku. Odbyły się już rozmowy między władzami naszego portu lotniczego a przedstawicielami przewoźników, którzy mogliby latać z Łodzi. W stolicy naszego regionu jest miejsce dla ok. 10 ukraińskich samolotów, w zależności od ich wielkości. Nie wiadomo, kiedy mogłoby dojść do przeniesienia ukraińskich samolotów do Łodzi, na razie przestrzeń powietrza nad Ukrainą została zamknięta dla lotów cywilnych. Rozmowy na ten temat toczyły się jednak od pewnego czasu, a przewoźnicy z Ukrainy wyrazili zainteresowanie taką ofertą. Nie chodzi tylko o linię, która od pewnego czasu wykonywała loty z Łodzi do Kijowa. Pomoc dla UkrainyTo co dzieje się na Ukrainie, to kwestia pychy jednego szalonego człowieka- Otrzymywaliśmy sygnały, że linie lotnicze z Ukrainy szukają nowego miejsca na prowadzenie działalności ze względu na prawdopodobieństwo wojny - mówi Wioletta Gnacikowska, rzecznik łódzkiego lotniska. - Dotyczy to w zasadzie wszystkich ukraińskich linii lotniczych, jesteśmy w stanie im zaoferować ok. 10 miejsc dla samolotów, w zależności od wielkości maszyn. Jeśli będą to mniejsze samoloty, to możemy przyjąć ich więcej, dla większych maszyn mamy nieco mniej z lotami z Łodzi do Kijowa?Z Łodzi można było polecieć do Kijowa na pokładzie samolotów linii SkyUp. Loty rozpoczęły się we wrześniu ubiegłego roku. Połączenia zostały jednak zawieszone 3 lutego, miało to związek z dużą liczbą zachorowań na koronawirusa na Ukrainie i stosunkowo niewielką liczbą osób zaszczepionych. Loty miały zostać wznowione 24 marca, w obecnej sytuacji nie jest to jednak pewne. Ministerstwo kultury przekazuje grafiki, kupi historyczne mieszkanie i wesprze muzeumPożar hali magazynowej w ŁodziSolidarni z UkrainąWładze i pracownicy łódzkiego lotniska solidaryzują się z Ukrainą i jej mieszkańcami. Od kilku dni terminal naszego portu lotniczego jest podświetlony na żółto i na niebiesko, czyli w kolorach flagi ukraińskiej. Protest w sprawie odwołanego pociągu Warszawa - Łódź w godzinach szczytuSkierniewiczanin trafił w ręce policjantów z "nieswoimi" 40 kg nielegalnego tytoniuEksplozje w Kijowie, Charkowie i Odessie. Putin: Jesteśmy gotowi na wszystkoPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera

połączenia lotnicze z ukrainą